Czym skorupka za młodu nasiąknie… czyli o zdrowym odżywianiu u dzieci słów kilka

13 października 2020
13 października 2020 Piotr Długołęcki

Czym skorupka za młodu nasiąknie… czyli o zdrowym odżywianiu u dzieci słów kilka

Świadomość rodzicielska w zakresie potrzeby kształtowania modelu zdrowego żywienia dzieci jest coraz większa, co można zaobserwować w trakcie zakupów czy przeglądania portali społecznościowych. Nie ulega przy tym wątpliwości, że wskazana kwestia wymaga ukierunkowania ze strony środowiska medycznego. Sam fakt zainteresowania tematem napawa jednak optymizmem i niezmiernie cieszy z uwagi na potencjał zapobiegania wielu chorobom cywilizacyjnym już od najmłodszych lat.

Autorzy artykułu The influence of parental practices on child promotive and preventive food consumption behaviors: a systematic review and meta-analysis wykazują jak duże znaczenie dla kształtowania tego filaru stylu życia odgrywa najbliższe otoczenie, a w szczególności rodzice. Ich wpływ na rozwój prozdrowotnego funkcjonowania u dzieci jest niepodważalny, dlatego pochylmy się nad tym nieco dłużej.

Rodzic wzorem do naśladowania, a dziecko warte pochwały

Nie od dziś uważa się, że jedną z lepszych form nauki jest obserwacja i podążanie za autorytetami. W myśl tej zasady sposób odżywiania się opiekunów powinien mieć wyraźne przełożenie na nawyki nabywane przez ich pociechy. I tak aż 28 badań spośród 31 przeanalizowanych ukazało dodatni związek między zdrowymi posiłkami rodziców i dzieci.
Kolejnym przydatnym narzędziem może okazać się regulowanie dostępu. Komu nie zdarzyło się „słyszeć” wołania schowanej głęboko w szafce czekolady? Dla wychowanków podobnie może być z owocami czy orzechami. W tym przypadku 19 na 27 badań ukazało pozytywną relację między obecnością zdrowego jedzenia pod ręką a jego spożyciem przez najmłodszych. Innymi słowy, pożądane produkty na kuchennych półkach stwarzają szansę, że dziecko samo po nie sięgnie!

Skoro poruszyliśmy kwestię dostępności, to co z otrzymywaniem słodyczy jako motywatorów? Nagradzanie dzieci słodyczami, fast-foodami czy innymi tego typu produktami stanowi przecież dosyć częstą praktykę. Wątpliwe, że słuszną. Rezultatu można się spodziewać – 6 z 10 badań wykazało bowiem związek między wyróżnianiem łakociami  a ich częstszą konsumpcją przez maluchy.
Czy gratyfikacja z jedzeniem mogą tworzyć jednak zgrany, korzystny z punktu widzenia medycyny stylu życia duet? Okazuje się, że tak, a najlepszą formą, potwierdzoną w 80% analiz, jest pochwała. Jednakże zaobserwowano to tylko w przypadku młodszych dzieci. Co warto zaznaczyć, słowne uznanie okazało się być skuteczniejsze niż nagrodzenie w sposób materialny.

Zakazy i nakazy

W przypadku dzieci wprowadzanie restrykcji stanowi powszechną metodę oddziaływania na spożywanie pokarmów zaliczanych do szkodliwych, ale tylko w 16 spośród 38 wziętych pod uwagę badań potwierdzono korelację między stosowaniem ograniczeń żywieniowych przez rodziców a faktyczną, mniejszą konsumpcją. Tymczasem 14 z nich nie wykazało podobnej zależności, a w 8 dostrzeżono wręcz odwrotny efekt. Przy podziale na grupy wiekowe, rodzicielskie nakazy dotyczące zdrowych posiłków nie przedstawiły potencjalnego wpływu na starsze dzieci – w przeciwieństwie do zakazów odnośnie niepożądanych przekąsek. Odwrotne korelacje zaobserwowano dla młodszych roczników.
Jeszcze słabiej zaprezentowało się wywieranie nacisku podczas samego jedzenia. Spośród 22 prac sprawdzających zależność pomiędzy presją a spożyciem zdrowej żywności u dzieci, w 14 z nich nie wykazano korelacji, w 2 zauważono związek pozytywny i (co ważne) w 6 negatywny.  Istnieje więc ryzyko, iż stosowane przez rodziców przymuszanie przynosi rezultaty odwrotne do oczekiwanych.

Rozmowa o zawartości talerza

Czy dyskusja z dzieckiem na temat właściwego odżywiania ma sens? Wydawałoby się dość oczywiste, że tak.  Jednak wyniki w tym zakresie wykazują niewielką do średniej pozytywną zależność pomiędzy dialogiem a wyborami żywieniowymi dzieci. Kluczowa jest prawdopodobnie kwestia odpowiedniego poziomu rozwoju – skuteczność dotyczy raczej dzieci w wieku szkolnym niż młodszych. Ponadto, autorzy przeglądu wskazują, że obszar edukacji rodzicielskiej został zbadany w niewielkim stopniu i potrzeba więcej prac, aby dokładnie sprawdzić omawianą zależność.

Świecenie przykładem i chwalenie zaprezentowały się więc lepiej niż regulaminowe podejście, ale unikać warto przede wszystkim przymusów i nagradzania słodyczami czy fast foodami. Znając metody, działajmy od początkowych etapów życia, by zawartość talerza służyła później jako wyniesiony z rodzinnego domu nawyk niewymagający zmian.

 

Piśmiennictwo:

Yee AZH, Lwin MO, Ho SS. The influence of parental practices on child promotive and preventive food consumption behaviors: a systematic review and meta-analysis. Int J Behav Nutr Phys Act. 2017 Apr 11;14(1):47. doi: 10.1186/s12966-017-0501-3.

O autorce:
Marta Bukowska
– studentka IV roku kierunku lekarskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Pasjonatka zdrowego stylu życia. Była zawodniczka Kadry Narodowej w pływaniu synchronicznym. Interesuje się treningiem siłowym, dietetyką i fotografią. W przyszłości pragnie zostać endokrynologiem. Swoim podejściem do życia, chce zarażać innych i motywować ich do zmian nawyków. Stara się udowadniać, że chcieć to móc!

Redakcja: lek. Piotr Długołęcki

, ,

Piotr Długołęcki

Twój ulubiony Redaktor Naczelny